Kiedy student pierwszego roku zaliczy wszystkie egzaminy, które niemiłosierni wykładowcy stawiają na jego drodze znowu na pierwszy plan wkracza laba i imprezowanie. Jak mówi regułka, student – to osoba, która poszukuje wiedzy, przykłada się do stawianych mu zadań. W praktyce jest całkiem odwrotnie, bo nawet największe „piórniki” z pierwszych ławek rezygnują z zakuwania na rzecz imprezowania. W końcu po co się nadwyrężać skoro osoby, które „położyły lachę” na naukę mają wyniki podobne do pilnych studentów. Jak będą wyglądały kolejne pokolenia żaków wychodzący z uczelni z dyplomami tego nie można przewidzieć, chociaż uczelniani profesorowie bez ogródek nazywają balujących podopiecznych „bublem edukacyjnym”.
Chociaż osobiście uważam, że swoje trzeba „przebimbać” i przeżyć, żeby docenić ten etap życia. W końcu chyba nie ma na ziemi osoby, która zdobywając wyższe wykształcenie nie spędzała czasu na imprezach z przyjaciółmi. Każdy profesor ma swoje za uszami chociaż rzadko się do tego przyznaje. Studia to jak wychowywanie dzieci w wieku przedszkolnym, a główną metodą przynoszącą największe efekty jest z pewnością „nauka przez zabawę”.
(c) 2011 Studia Uczelnia
tagi tagi 2 zarządzanie oświatą studia podyplomowe etyka studia podyplomowe